Płaczesz, płaczesz, płaczesz…
Może jest tobie zimno?
Może jest ci gorąco?
Może coś ciebie boli?
Może czujesz się śpiąco?
Może coś cię rozdrażnia?
Może jesteś znudzona?
Może czegoś się boisz?
Może jesteś zmęczona?
Może jest smutno tobie?
Może samotność czujesz?
Może masz kupkę, siku?
Może mnie potrzebujesz?
Płaczu – morze.
Moża – morze.
17 lip 2010
10 lip 2010
Przemiana
Obwisłe piersi,
sflaczałe ciało.
A jemu mało.
Jemu wciąż mało.
Sine rozstępy,
skóra zmarszczona,
przerzedłe włosy,
cała zmęczona.
Zgarbione plecy,
do ziemi ręce.
Ono chce więcej.
Chce jeszcze więcej.
Ciało jej całe
zdewastowane.
I umęczone.
I poszarzałe.
Lecz kiedy cmoknie
swojego szkraba
jest z niej księżniczka.
Choć była żaba.
sflaczałe ciało.
A jemu mało.
Jemu wciąż mało.
Sine rozstępy,
skóra zmarszczona,
przerzedłe włosy,
cała zmęczona.
Zgarbione plecy,
do ziemi ręce.
Ono chce więcej.
Chce jeszcze więcej.
Ciało jej całe
zdewastowane.
I umęczone.
I poszarzałe.
Lecz kiedy cmoknie
swojego szkraba
jest z niej księżniczka.
Choć była żaba.
9 lip 2010
Pragnienie
Bardzo cię kocham.
Chciałabym,
żeby ktoś wziął cię
ode mnie
gdzieś
ma jakiś czas.
Choć na jeden dzień.
Kiedy pójdziesz do przedszkola?
Kiedy pojedziesz na kolonie?
Kocham cię. Bardzo.
Już za tobą tęsknię.
Chciałabym,
żeby ktoś wziął cię
ode mnie
gdzieś
ma jakiś czas.
Choć na jeden dzień.
Kiedy pójdziesz do przedszkola?
Kiedy pojedziesz na kolonie?
Kocham cię. Bardzo.
Już za tobą tęsknię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)